Autor: / 11 paź 2015 / 18 Comments / , , , , , ,

Ulubione eyelinery w pisaku + bubel

Zastanawiacie się czasami, dlaczego niektóre kosmetyki mimo codziennego używania się nie kończą? Rozkminiałam to ostatnio podczas robienia kreski eyelinerem używanym przeze mnie prawie codziennie od ponad roku. Niby jest już mniej mokry ale i kreska ostra wychodzi, i kolor czarny. Mimo wszystko uznałam, że to już ryzyko nie mieć zapasu i tak kupiłam kilka nowych eyelinerów. Dwa w Polsce i kolejne trzy już w Bristolu podczas jakiejś promocji.

Zacznę od pisaków z Polski. Postanowiłam zerknąć na marki w UK niedostępne i tak dotarłam do szafy Catrice. Tam miła cena i sporo niemacanych sztuk sprawiły, że wzięłam do koszyka Catrice Eyeliner Pen w kolorze 010 Black, a po drodze zgarnęłam jeszcze wersję wodoodporną. Tutaj właśnie następuje moment, który powinnam uczcić minutą ciszy, bo wodoodporny pisak to niewypał roku i pieniądze wywalone w błoto. Wersja podstawowa ma piękny czarny kolor, pisak jest mokry i rysuje ostre kreski, które trzymają się bały dzień. Co jest nie tak z odpowiednikiem wodoodpornym? Gumowata konsystencja. Kojarzycie pisaki do białych tablic? Mniej więcej tak się zachowuje ten eyeliner. Poprawienie kreski nie wchodzi w grę bo rysik ściera poprzednią warstwę, czerń jest szara, kontur raczej miękki a sam tusz po kilku godzinach się wykrusza. Wodoodporność? Chyba tylko opakowania, bo na górnej powiece nawet bez deszczu pojawiły się odbite kreski.

Trójeczka to eyeliner współpracowy Mememe Eye Sweep Precision Eye Definer. To właśnie ta sztuka, z którą jestem już ponad rok i nadal nie mogę narzekać. Jedyne, co sprawia że przeczuwam rozstanie to końcówka rysika. Niby dalej kreski są ostre, ale jednak dzióbki na końcach bywają kłopotliwe. Na zdjęciach widać też, że czerń choć mocna zostaje już trochę w tyle za nowymi pisakami. Jest bardziej matowa, chwilami wpada w brąz. Trwałość natomiast urywa pupę i żaden z eyelinerów z dzisiejszego postu jej nie przebije :)

W kwestii czarnych pisaków docieramy do ostatniej dwójki. Tutaj padło na znaną wszystkim markę Essence. Pierwszy pisak - Essence SuperFine Eyeliner Pen 01 Deep Black mam od Madzi. Ma świetną końcówkę idealną wręcz do malowania kreski w wewnętrznym kąciku oka. Jest ze mną dość długo niemniej nadal spisuje się idealnie i ku mojemu rozczarowaniu nie widziałam go już w ofercie, ale u mnie szafa jest mniejsza niż dwie pary butów razem wzięte więc w zasadzie nie mam 99% produktów.
Sztuka kupiona tutaj to Essence Extra Longlasting Eyeliner Pen w kolorze czarnym, ale zabijcie mnie - nie widzę na opakowaniu numerka :D Tutaj ponownie pojawia się głęboka czerń, ostra kreska i niezła trwałość. Po kilku godzinach kreska lekko blaknie, ale wiele trzeba, żeby się odbiła czy rozmazała. Jedynie naprawdę ciężki trening na siłowni mi ją nieco rozpierdzielał, ale wtedy miałam smokey eye a 90% mężczyzn na siłowni nawet nie wiedziało, że coś jest nie tak więc spoko, wybaczam :D

Tu jeszcze szybkie porównanie czerni. Najlepiej wypadają 1 i 4, najsłabiej 2 i cienka kreska przy 3. Wynik mocno zadowalający :)

Ostatnie dwa egzemplarze, które uwielbiam to pisaki Collection2000 Extreme 24 Hour Felt Tip LinerB w kolorach 03 Blue i 04 Teal. Do wyboru był jeszcze brązowy, ale mam już jeden żelowy w tym kolorze, więc odpuściłam. Tutaj jest miłość do koloru, trwałości i jakości samego pisaka, niestety jednak pojawia się też duża wada - tusz wżera się w skórę. Zarówno na dłoniach jak i powiekach zostaje ślad, który w końcu schodzi ale malowanie się pisakiem codziennie daje po pewnym czasie nieco permanentny efekt (rekordowo nie mogłam tego domyć przez 4 dni).

Tu jeszcze mały eksperyment, który powtarzam codziennie od kilku tygodni. Znudzona czarnymi eyelinerami zaczęłam uprawiać layering. Na kolor bazowy nakładam brokat/mgiełkę albo mieszam dwa eyelinery mniej więcej w 2/3 powieki i wychodzi mi omgre (albo gradient, jak kto woli).

Chcecie poczytać o glitterowych eyelinerach, które polecam?
Share This Post :
Tags : , , , , , ,

18 komentarzy :

  1. Dokładnie jest tak jak piszesz, niektóre kosmetyki nigdy sie nie kończą:) Masz rację dobrze jest mieć zapas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami kończą się w najmniej spodziewanym momencie :D

      Usuń
  2. Ja się zraziłam do eyelinerów w pisaku po właśnie tym z Essence,jakoś szybko mi wysechł i nie dało się nim malować :/ zostaję wierna temu z MAC Fluidline w połączeniu z Duraline :) A jak będziesz gdzieś gdzie masz KIKO poluj na ten cudny brokatowy ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Mac nie przekonuje ceną. Szminki owszem, jakościowo mega ale matowe GR im dorównują więc szkoda mi na nie kasy. Szarpnęłam się na podkład i też leży nieużywany, bo mi tak dobrali kolor, że wyglądam jakbym miała żółtaczkę :) A do Kiko się znowu wybierzemy jak w PL będę :)

      Usuń
  3. Jaki cieniutki ten essence superfine! Kurczę, rzeczywiście do robienia kociego oka przy wewnętrznym kąciku musi być super, mam nadzieję, że jest jeszcze dostępny, bo bym go chętnie kupiła :)
    Teal ma piękny odcień, lubię takie. I jeny, jaka ulga - nie jestem jedyną osobą, której się czasem coś niedomywa, a tak mi było głupio chodzić drugi dzień z śladem po wżartym pigmencie! W dzień pod makijażem tego nie widać, ale wieczorem mi głupio. A wolę zostawić i domyć następnego dnia, niż szorować na siłę, bo zawsze sobie wyobrażam że mi rzęsy zaczną wypadać ;)
    Layering jest ekstra, najlepiej nadaje się do tego taki crystal eyeliner essence, który jest nieco duochromowy. solo wygląda tak sobie, bo jest taki trochę siny, ale nałożony na inny kolor - bajka!! i uwielbiam tez robić ombre kreskę :D
    W ogóle mam chyba tylko jeden eyeliner taki typowo w pisaku, a reszta jest w pędzelku. Nawet nie że takie wybieram, bo w sumie to mi nie robi, bardziej zwracam uwagę na kolor - i mam mnóstwo kolorowych eyelinerów. I jak muszę zrobić makeup na szybko, to cień w kremie nude + kolorowa kreska i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na początku ta końcówka przerażała :D Ogólnie zewnętrznego kącika nią nie pomaluję, źle mi się nią operuje, dlatego muszę mieć zawsze chociaż jeden z twardą i krótką końcówką :)
      Co do wżerania się - ja powiek nigdy nie męczę. Próbuję 1-2 różnymi płynami do demakijażu i jak nie schodzi to sobie daruję. Nie ma sensu trzeć, skoro się wżarło :P
      Crystale mam dwa :D Taki siny właśnie i różowy :) One są takie małe, nie? :)
      Lubię pisaki, ze względu na to że w sumie w każdych warunkach mogę ich użyć, niemniej te kremowe, do których potrzeba pędzelka też mam i niejednokrotnie właśnie nimi wolę się pobawić :)
      Ja się kolorowych dopiero dorabiam, zawsze sięgałam po czerń, czasami zieleń ale zauważyłam że kolorowa kreska niesamowicie ożywia makijaż :)

      Usuń
  4. A i tak, napisz o tych glitterowych eyelinerach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam dwa z Essence i jeden z Catrice - szału nie było. Kupiłam jakiś czas temu eyeliner z Eveline i jestem nim zachwycona :) Pięknie maluje, ciągle tak samo "mokry" i na cieniach maluje bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam 2 pisaki z Eveline, byłam bardzo zadowolona! Niestety podczas tej wizyty w Polsce nie miałam ich nigdzie w okolicy więc musiałam się obejść bez :(

      Usuń
  6. Ostatnio moim ulubieńcem jest eyeliner z Sephory.

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio tylko używam kredek do oczu bo nie mam czasu na dokładne malowaniem eyelinerem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie tygodnie, że wolę lekko roztartą kredkę zamiast ostrej linii :)

      Usuń
  8. mam ten liner woodoodporny z catrice, zabawiłam się w pandę a dodatkowo kiepsko się nim robi kreskę, dobrze, że dostałam go w prezencie, bynajmniej to nie ja wywaliłam hajs na coś co jest do dupy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam takie zdanie o nim...

      Usuń
  9. Oj eyeliner i kreska za ich pomocą to dla mnie czarna magia.
    Chętnie poczytam o glitterach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post się pisze, uzupełniam go co chwilę o nowe zdjęcia więc mi się przeciąga :D

      Usuń

Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)


Obserwatorzy

mirrorowisko na ig

PRYWATNIE NA IG

Archiwum

Kody Rabatowe