Autor: / 9 gru 2013 / 19 Comments / , , , , , , ,

Tutorial : świąteczne paznokcie #2 reniferki

 Święta coraz bliżej, u mnie w mieszkaniu jest już nawet choinka. Co prawda dalej w kartonie, który do połowy rozerwałam, ale jest. Wieczorem któryś z mężczyzn będzie musiał ją wypakować i ustawić, bo cholera ma 180cm i jest trochę ciężka. Obiecuję, że zabiję każdego, kto mi ją w nocy ubierze, więc jeśli mnie nie będzie na blogu to znaczy że trafiłam do więzienia. Paczki przyjmuję, a jakże, ale nie obraziłabym się za ewentualne wizyty :P 
No, ale nawiązując do tytułu: dziś będzie Reniferek. Reniferek jest nieśmiały i pokazał tylko poroże i nosek z bardzo bliskiego bliska, ale proszę Państwa, on jeszcze pokaże pyszczek! :) Zrobienie takiego mani jest proste jak budowa cepa, ilość lakierów, które wykorzystałam można ścisnąć o połowę, ja sobie szalałam póki mogłam :D

 Zabawę z reniferem zaczynamy oczywiście od bazy i trzech kolorów kluczowych. Czerwień, która jest noskiem naszeg Rudolfa, czymś możliwie neutralnym, co będzie tłem dla poroża i zielenią, która ładnie się wpasowuje w świąteczne klimaty. Warto postarać się o 100% krycie, chociaż w przypadku czerwieni i zieleni nie trzeba, bo opcjonalnie można dorzucić tam glittery.

 Skoro o glitterach mowa - na nosek powędrował czerwony, na choinkę zielony. Można zrobić odwrotnie albo użyć tylko jednego koloru, w zależności jaki efekt chcecie uzyskać. Brokat można sobie też spokojnie odpuścić, ale święta to doskonała okazja żeby z nich pokorzystać :)

Poroże jelonka to prosta sprawa. Potrzebujemy brązowego lakieru i pędzelka/wykałaczki/sondy. Krok pierwszy to dwie kreski. Nieidealne, krzywe, ale jeleniowate. Jak się Reniferkowi nie spodoba, to zrzuci i urośnie mu nowe, więc problemu najmniejszego tutaj nie ma :P

Krok drugi to kilka mniejszych kreseczek, które są niczym innym jak dopieszczeniem poroża. Jak byłam mała to babcia mi opowiadała, że wszystkie renifery Mikołaja mają tam powieszone bombki. Do dziś sobie to wyobrażam i tylko z lenistwa nie domalowałam ich na paznokciach ;)
 

Ostatni krok to jakikolwiek top, żeby mani się błyszczało i było ładnie utrwalone. 

 Całość jest prosta i nie wymaga dużego nakładu czasowego. Teraz tylko trzeba popracować nad tym, żeby Reniferek pokazał mordkę. Może skusi się na ciastko!

No i na koniec wykorzystane lakiery:
 Inglot S-Bond
Paese 328
MUA I<3U (w innej buteleczce)
Golden Rose 41 Atomic Green
Golden Rose Care+Strong 164
Inglot 606
Revlon 903 Hot for chocolate
Seche Vite
Share This Post :
Tags : , , , , , , ,

19 komentarzy :

  1. Urocze zdobienie, ale ja zrobiłabym całe pyszczki reniferów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam cienkich pędzelków, więc nie wyszłyby mi tak zgrabnie jak bym chciała :D

      Usuń
  2. Ciekawy "reniferkowy" pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na świąteczne zdobienie, ta upiększona czerwień skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to zbliżenie na wilgotny nosek Reniferka! :D

      Usuń
  5. Różowiutki jest fajny i zielony:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki ekstra efekt :) Chyba go podpatrzę :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)


Obserwatorzy

mirrorowisko na ig

PRYWATNIE NA IG

Archiwum

Kody Rabatowe