Autor: / 14 lis 2012 / 24 Comments / , , ,

I znów baza pod makijaż

O bosze, bosze, jestem tak cholernie monotematyczna, że aż boli. Nie, żartowałam, nie boli :P

Po raz kolejny baza. Zapewne jeszcze kilka postów o tej tematyce i oglądalność bloga spadnie na pysk. Trudno :) Dziś Eveline Art Scenic - Silikonowa baza wygładzająco-matująca pod makijaż. Dostępna jest też wersja wygładzająco-liftingująca.

                                               Opis ze strony producenta / Producent says:                                                
Eveline Art Scenic Silikonowa baza pod makijaż wygładzająco-matująca cera normalna i mieszana to innowacyjny podkład bazowy, który zachowuje się jak niewidoczna powłoka skóry. Unikalna,transparentna struktura zawierająca olejki silikonowe idealnie rozprowadza się na skórze oraz natychmiastowo wygładza i udoskonala jej powierzchnię, wypełnia bruzdy i zmarszczki. Pokryta transparentną warstwą skóra zostaje wygładzona, zyskuje całkowitą miękkość i delikatność. Ten subtelny podkład bazowy tworzy perfekcyjną podstawę do wykonania makijażu i znacznie przedłuża jego trwałość, zapewniając przy tym długotrwały efekt matujący, utrzymujący się nawet do 16 godzin.
Sprawia, że cera jest aksamitnie gładka i głęboko nawilżona, a jednocześnie odpowiednio zmatowiona. Na skórze powstanie niewidoczny film, który niczym aksamitna tkanina, przedłuży trwałość makijażu i sprawi, że będzie on bardziej odporny nawet w trudnych warunkach.
Zaskoczenie i satysfakcja będą gwarantowanymi wrażeniami, jakie poczujesz po nałożeniu tego kosmetyku.


                                                            Cena/Pojemność / Price/Capacity:                                                               
ok 25zł / 30ml

                                                              Dostępność / Availability:                                                             
No np TUTAJ (kosmetykipolskie.com). Ewentualnie wszędzie tam, gdzie dostrzeżecie szafy Eveline. Albo i nie dostrzeżecie, ale warto pytać :)

                                                                  Opakowanie / Pack:                                                                   
Wygodna tubka. Widziałam też wersję w opakowaniu podobnym do bazy Ingrid (z pompką). Tubka była zasreberkowana - plus!

                                        Konsystencja i zapach / Consistency and fragrance:                                          
Konsystencja iście bazowa, więc pominę opisywanie. Zapach bardzo, ale to bardzo słabo wyczuwalny, jednak jeśli już coś poczujecie, to jest do delikatny, przyjemny zapach (kwiatowy?).

                                                                   Skład/ Ingredients:                                                                   
Cuclopentasiloxane, Dimethicone, Crosspolymer, Cyclohexasiloxane, Cyclomethicone, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Fragrance, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Hydroxycitronellal

                                                            Moja opinia / My opinion:                                                              
Osoby, które zaglądają w miarę regularnie na bloga wiedzą, że baz było tu już sporo. Korzystam z kilku na zmianę, kilka znalazło nowy dom. Generalnie wolę mieć zapas, ale bez przesady. Baza, którą przedstawię dziś jest na wykończeniu, bo korzystam z niej na dwa sposoby. Jest moim zdaniem najlżejsza z wszystkich posiadanych przeze mnie, więc automatycznie częstotliwość używania wzrasta.
Wydajność bazy jest bardzo dobra, ale generalnie chyba nie spotkałam się jeszcze z tego typu kosmetykiem, który by wydajny nie był. Skóra po nałożeniu bazy jest gładka, zmatowiona (!) oraz bardzo przyjemna w dotyku. Długoterminowe korzystanie z bazy nie przesuszyło, nie uczuliło, nie zapchało ani nie podrażniło mi skóry na twarzy. Aplikacja przebiega dość szybko i jest przyjemnym zabiegiem.
Po aplikacji bazy zawsze chwilę czekam i dopiero wtedy nakładam podkład. Tu pojawiał się poślizg, podkład rozkładał się równomiernie. Cały makijaż (podkłady, pudry itp.) utrzymywał się nawet do 8h bez zmian, w tym 4-5 bez konieczności dodatkowego matowienia skóry. Cienie wytrzymują spokojnie nawet 12h, chociaż w cieplejsze bądź bardziej aktywne dni mogą się w wewnętrznym kąciku lekko ścierać. Bardzo fajnie na bazie trzymała się konturówka.
Drugi sposób używania bazy był bardzo prosty - baza+puder transparenty+róż+tusz do rzęs. Omijałam podkład i milion innych kosmetyków. Puder transparentny lądował tylko na policzkach, które dzięki temu miały troszkę równiejszy koloryt. Taki układ zapewniał mi matową skórę przez 3-4, mało warstw, generalną lekkość i pewność, że róż zostaje na swoim miejscu.
W obu wersjach baza spisała się naprawdę dobrze! Myślę, że w tym przypadku stosunek ceny do jakości bije na łeb wiele innych kosmetyków tego typu.
Share This Post :
Tags : , , ,

24 komentarze :

  1. Recenzowałam ją u siebie, bardzo fajnie się sprawdzała. Wygrzebałam do końca z opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jeszcze daleko do wygrzebywania resztek, ale faktem jest że jest fajna :)

      Usuń
  2. Super recenzja, chyba się zdecyduje ; ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny produkt.
    Ja dziś kupiłam sobie moją pierwszą bazę w życiu, ale z Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam, że oni jakieś bazy w ofercie mają ;)

      Usuń
  4. Ja w sumie powinnam zaprzyjaznic sie z lepsza baza, bo ostatnio mam problem z nakladaniem podkladow ;/ wiec albo wina twarzy alby pedzla (swoja droga- hakuro mi lysieje).

    moze jak kiedys do polszy zawitam to popatrze za tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci jakąś bazę podesłać, bo mam kilka :)

      Usuń
  5. ja na razie testuje inglotową bazę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do Inglota muszę zawitać po palety :)

      Usuń
  6. wydaje sie byc calkiem dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam bazy i podkłady Eveline w Rossmannie na półce z kremami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jeszcze lepiej niż myślałam ;)

      Usuń
  8. Jakoś nie używam bazy pod makijaż zbyt często, a mam z Bell jedynie. Wydaje mi się , że one zapychają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba zależy od bazy i skóry. Dla każdego cos innego :)

      Usuń
  9. chętnie sięgnę. nigdy nie miałam bazy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślisz, że ta baza będzie dobra pod podkład mineralny?
    Potrzebuję czegoś, co dodatkowo przedłuży trwałość makijażu ślubnego z użyciem właśnie podkładu mineralnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, najlepiej chyba by było gdybyś sobie popróbowała, bo wiadomo że co skóra to inny odbiór kosmetyku :)

      Usuń
    2. Chyba tak właśnie zrobię :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)


Obserwatorzy

mirrorowisko na ig

PRYWATNIE NA IG

Archiwum

Kody Rabatowe